
Sezon w pełni, dlatego trzeba korzystać z ich dostępności i niskiej ceny. Mowa o FIGACH, które mają pozytywny wpływ na nasze nerki, łagodzą bóle brzucha i nie tylko. Osobiście dżem z fig robiłem po raz pierwszy i muszę przyznać, że mile mnie zaskoczył.
Miąższ delikatnie chrupie pod zębami, a delikatnie przebijająca się nuta cytrusowa orzeźwia i nadaje lekkości. Idealnie sprawdzi się jako smarowidło do naleśników czy gofrów, a po zmieszaniu 2:1 z octem balsamicznym znakomicie dopełni smak mięsa czy kaczki.
Składniki:
1,5kg świeżych fig (28-30 sztuk)
180g cukru trzcinowego
Sok i skórka z 1 cytryny
Sok i skórka z 1 pomarańczy
1 łyżka mielonego cynamonu
Wykonanie:
Figi umyj, odetnij górną końcówkę i pokrój na małe cząstki. Do garnka o grubym dnie wsyp cukier, otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz wyciśnięty
z nich sok. Dodaj pokrojone figi i na małym ogniu duś, aż nabiorą odpowiedniej, gęstej konsystencji (30-40 minut). Pod koniec dodaj cynamon i rozłóż do wyparzonych wcześniej słoików.
*Jeżeli słoiki były wyparzone zaraz przed nakładaniem, nie trzeba pasteryzować. Po nałożeniu gorącego dżemu do słoika i zakręceniu, odwróć go do góry nogami i pozostaw tak do wystygnięcia.


Dodaj komentarz